You can’t run, you can’t hide..

W dzisiejszych czasach większość osób możemy znaleźć za pomocą internetu. Dodatkowo serwisy społecznościowe informują nas, kiedy ktoś znajomy pojawia się w sieci.

A może pójść o krok dalej i dostawać informacje na komórkę (z internetem), że ktoś znajomy pojawił się w realu…w pobliżu? Posiadając w liście kontaktów numer znajomego, dostawalibyśmy sygnał, że znalazł się on/ona niedaleko nas, np w galerii handlowej, kinie, autobusie, szpitalu. Osoby umawiające się na spotkania handlowe/zawodowe nie musiałby zastanawiać się, czy osoba siedząca samotnie przy stoliku w restauracji, to klient, z którym umawiał się przez telefon.

Dodatkowo dla osób bez telefonów (małych dzieci), sam nadajnik, który można wcisnąć w kieszeń lub plecaczek, a który informowałby o lokalizacji… np w wyżej wspomnianej galerii handlowej, na festynach i innych imprezach masowych. Taki gadżecik można by było zostawić w samochodzie (dużo osób nie pamięta gdzie zaparkowało- ach te galerie ;)) albo zostawić go w aucie na stałe (wiele aut nie posiada funkcji gps).

Oczywiście, tak jak to jest na portalach społecznościowych, taką funkcję można by wyłączyć- wiadomo, to nie miałoby służyć permamentnej inwigilacji ;) Jednym słowem: wszystko wedle potrzeb- towarzyskich, rodzicielskich, bezpieczeństwa.

Chwyciłoby?

Opublikowano gadżet, pomysł, własny produkt | Otagowano , | Skomentuj